” … Posiadane obligacje przedwojenne otrzymałam od mojej Mamy, która dostała je od swoich Rodziców, a moich Dziadków – Bronisławy i Stanisława Michowiczów. Babcia była nauczycielką, a Dziadek pracował jako pogranicznik.
Oboje Dziadkowie, urodzeni – kiedy Państwo Polskie nie było wolne – już jako ludzie dorośli niezwykle cenili świeżo odzyskaną niepodległość Polski w 1918 r. Kiedy Rzeczpospolita potrzebowała pomocy ze strony swoich Obywateli, udzielili jej, kupując obligacje państwowe, a tym samym – jako patrioci – wsparli Rzeczpospolitą Polską.”

Jolanta Sokół, Prezes Zarządu

„ … Obligacje otrzymałam od mojego Taty – Romana Arnolda, który z kolei dostał je od swojej Matki – Heleny Arnold. Helena Arnold była córką Heleny Zajączkowskiej, która wraz z braćmi: Stanisławem i Władysławem Mikstein zakupili obligacje jako lokatę kapitału.”

Justyna Arnold, Członek Zarządu

„ … Przedwojenne obligacje odziedziczyłam po moim Dziadku Wiktorze, który od lat 20. XX wieku prowadził warsztat instalatorski, Zakupił obligacje z kilku powodów. Jako śląski Polak poczuwał się do obowiązku okazania w ten sposób pomocy młodemu państwu, a także myślał o przyszłości, kiedy będzie musiał wydać za mąż trzy córki. Jako najstarszy z rodzeństwa zawsze pomagał braciom i siostrom, więc przyszła realizacja obligacji powinna zaspokoić potrzeby rodzinne. Wydatek zakupu sześciu obligacji nie był finansowo łatwy do uniesienia, bo Dziadek był jedyną osobą pracującą na utrzymanie 5-osobowej rodziny. W latach 60. Dziadek uległ wypadkowi drogowemu nie ze swojej winy. Z dnia na dzień przestał prowadzić warsztat. Po wypadku pozostał aż do śmierci w 1975 r. osobą niepełnosprawną bez możliwości chodzenia. Nie stosowano wtedy jeszcze endoprotez. Utrzymywał siebie i żonę z niewielkiej renty i z rozgoryczeniem wspominał przedwojenne  obligacje, które bardzo by Mu się wtedy przydały. Pozostały mi w pamięci smutne słowa  Dziadka: « Nie kupuj nigdy żadnych obligacji, bo widzisz, z czym zostałem.»”

A.R., Katowice

„ … Ja mam 96 lat, a obligacje dostałam […] od mojego Ojca  – A.G.

Jak Ojciec je kupił, to ja miałam 5 lat.

Czy dożyję, aby doświadczyć, że Państwo Polskie dotrzyma obietnicy złożonej Obywatelowi?”

J.H., Gdynia